Dlaczego Lost Ark może być przyszłością gier „Pay to Win”

Wiadomości Dlaczego Lost Ark może być przyszłością gier typu „Pay to Win”

Niektóre wybitne twarze w społeczności graczy obawiają się, że Lost Ark reprezentuje przyszłość projektowania „płać, aby wygrać”.

Zdjęcie: Gry Amazon

Ostatnio coraz więcej gier wideo korzysta z parametrów projektowania gier typu „pay-to-win”. Jeśli te gry są czymś, przez co można przejść, problem pay-to-win w branży gier może się pogorszyć, zanim się poprawi. Istnieje kilka lepszych przykładów tej nowej ery technik pay-to-win niż kontrowersje wokół popularnej gry MMOARPG Lost Ark.

Lost Ark to jeden z najnowszych tytułów, który znalazł się pod ostrzałem z powodu skandalicznych mikrotransakcji. Wszystko zaczęło się (a przynajmniej przyciągnęło graczy masowo) wraz z uruchomieniem nalotu Argos Abyss w MMO. Podobnie jak naloty w innych grach MMO, Argos Abyss testuje umiejętności graczy, współpracę i siłę sprzętu. Aby jednak wziąć udział w raidzie, gracze muszą mieć poziom przedmiotu co najmniej 1370. Początkowo wymóg ten nie brzmiał najgorzej. W końcu większość graczy Lost Ark może zbliżyć się do tej liczby, zdobywając pełny zestaw sprzętu poziomu 3 w normalnym toku gry. Jednak różnica między zbliżeniem się do tej liczby a faktycznym trafieniem polega na tym, że rzekomo podstępny projekt Lost Ark zapłaci za wygraną.

Widzisz, okazuje się, że gracze nie mogą nawet stać w kolejce do raidu Argos Abyss, jeśli utknęli na poziomie przedmiotu niższym niż 1370. W innych grach MMO wymagania dotyczące sprzętu są bardziej wskazówką niż regułą. Gracze nadal mogą ustawiać się w kolejce, gdy mają niski poziom, o ile nie mają nic przeciwko byciu noszonym przez sojuszników. Ponieważ tak nie jest w Lost Ark, w końcu będziesz musiał podnieść poziom swojego przedmiotu, uruchamiając swój sprzęt przez system aktualizacji gry. Wtedy zaczynają się problemy.

Czytaj także  Fani Mario reagują na „śmierć” postaci za pomocą memów i Luigi Praise

Im wyższy poziom przedmiotu w Lost Ark, tym więcej zasobów potrzebujesz do jego ulepszenia. Chociaż niekoniecznie jest to niezwykłe, okazuje się również, że przedmioty wyższego poziomu również rzadziej „przetwarzają” próbę ulepszenia. W pewnym momencie szanse na udaną aktualizację spadają. Gracze mogą brutalnie zmusić system do osiągnięcia wymaganego poziomu 1370 nalotu na Argos Abyss, ale tylko wtedy, gdy mają nieuzasadnione szczęście z próbami ulepszeń i spadkami zasobów lub zdecydują się wydać prawdziwe pieniądze, aby nieco przyspieszyć proces.

14 marca streamer Twitcha Asmongold wezwał twórców Lost Ark do tej taktyki. Twierdził, że system ulepszania sprzętu w grze, który był mniej lub bardziej opcjonalny przed nalotem, zamienił się w sfałszowaną grę losową. W oczach Asmongolda wielu graczy będzie kusić, by wydać prawdziwe pieniądze na materiały ulepszające tylko po to, by mogli wziąć udział w raidzie. Nie tylko to, ale wierzy, że potencjalni koledzy z drużyny pominą graczy z nieulepszonym sprzętem na rzecz tych z wyposażeniem o maksymalnej wytrzymałości, i że gracze będą wkrótce silnie zachęcani (jeśli nie będzie to ściśle wymagane) do wydawania pieniędzy tylko po to, aby nadążyć.

Asmongold powtórzył swoje obawy podczas ostatniego streamu, w którym przewidział ponurą przyszłość gier typu pay-to-win:

„Myślę, że opłacanie wygrywania gier to przyszłość. Myślę, że tak jest i myślę, że więcej gier stanie się opłacalne, aby wygrać. To właśnie się wydarzy. Myślę, że tak się właśnie stanie. Czy zawsze będą gry takie jak Elden Ring? Tak, ale to jak entropia, prawda? Będzie coraz mniej i dalej”.

Asmongold przewidział również, że ogólny sposób myślenia na temat pay-to-win wyniesie 180. Twierdził, że ludzie będą „spoglądani z góry” i „uważani za społecznie gorszych”, jeśli nie będą uczestniczyć w systemie pay-to-win, dzięki w dużej mierze z powodu „presji społecznej” w grze. Niestety, jego hipotetyczna przyszłość może być jeszcze bliższa rzeczywistości, niż sądzi. W 2019 roku firma Polygon opublikowała artykuł o dziecku z gimnazjum, które było prześladowane przez kolegów, ponieważ używał domyślnych skórek Fortnite i nie kupował specjalnych strojów. Dziecko rzekomo „błagało rodziców o [money] kupić skórkę, bo nikt by się z nim nie bawił”. Niestety nie jest to jedyny przykład bullyingu opartego na mikrotransakcjach. Jeszcze w tym samym roku organizacja Children’s Commissioner for England opublikowała badanie, które wykazało, że inni młodzi gracze Fortnite byli prześladowani za niewydawanie pieniędzy na specjalne skórki w grze.

Czytaj także  Cyberpunk 2077: Jak szanować i zmieniać swój wygląd

Genshin Impact to kolejny fascynujący przykład udanej gry, która znajduje nowe sposoby na wypychanie potencjalnie opłacalnych mikrotransakcji. Ta gra niesławnie ma ogromną listę grywalnych postaci ukrytych za tak zwanym systemem „gacha”. Jedynym sposobem na odblokowanie tych bohaterów jest użycie klejnotów, które gracze powoli zdobywają w grze lub mogą kupować za prawdziwe pieniądze. Aby zdobyć rzadsze i potężniejsze postacie, gracze muszą zatopić więcej klejnotów w systemie gacha i mieć nadzieję, że Lady Luck się do nich uśmiechnie. Co gorsza, gracze mogą ulepszać postacie, otrzymując duplikaty z cyfrowego automatu Genshin Impact. Oznacza to, że aby w pełni ulepszyć najrzadsze postacie, musisz zatopić jeszcze więcej klejnotów/pieniędzy w Genshin Impact. W zasadzie nie ma ucieczki.

Gry takie jak Lost Ark, Fortnite i Genshin Impact mają różne strategie monetyzacji, ale trudno nie dostrzec podobieństw. Lost Ark ma oparty na szczęściu system aktualizacji ukryty za płatną monetą, podobnie jak Genshin Impact, a gracze, którzy nie korzystają ze sklepu gotówkowego Lost Ark, mogą zostać zablokowani na pewne doświadczenia lub ostracyzm (podobnie jak gracze Fortnite, którzy używają domyślnych skórek ). Są to gry, które tak dobrze ukrywają swoją mechanikę pay-to-win, że możesz nawet nie zdawać sobie sprawy, jak bardzo jesteś zachęcany do wydawania na nie pieniędzy, dopóki nie będzie to bliższe zobowiązaniu niż opcji. Mówiąc najprościej, coraz trudniej jest dostrzec gry pay-to-win, ponieważ mechanika pay-to-win staje się znacznie bardziej subtelna.

Pamiętaj, że nie są to jedyne gry typu pay-to-win. Warface jest znanym przykładem, ponieważ nie zaczęła się jako gra typu pay-to-win, ale ostatecznie stała się nią dzięki systemowi wypożyczania broni. Co więcej, chociaż wiele gier typu pay-to-win jest technicznie „darmowych do grania”, zbyt wiele ostatnich tytułów premium (w tym Assassin’s Creed Valhalla, Marvel’s Avengers i NBA 2K22) zostało dostarczonych z mikropłatnościami, które powoli stają się coraz ważniejsze w tak, czy inaczej.

Czytaj także  Czy Xbox Game Pass jest zbyt zależny od nowych wydań Triple-A?

Podczas gdy przewidywania Asmongolda mogą wydawać się zgubą i przygnębieniem, biorąc pod uwagę wszystkie gry z natrętnymi mikrotransakcjami i presją społeczną, jaką mogą łatwo wywierać na graczy, jego twierdzenia są zaskakująco racjonalne. Większość gier typu pay-to-win ma mikrotransakcje, które albo opierają się na niskich kursach, albo mogą prowadzić do ostracyzmu społecznego, ale system ulepszeń Lost Ark i wymagania rajdu Argos Abyss śmiało wykorzystują obie te koncepcje. Gra może okazać się poligonem testowym, pokazującym, jak bardzo popularna gra może się zbliżyć do statusu pay-to-win bez utraty znacznej liczby płacących graczy. Mam nadzieję, że tak się nie stanie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *