Fala oskarżeń o nadużycia seksualne Rock Comics Industry

Aktualności Fala oskarżeń o nadużycia seksualne Rock Comics Industry

Zarzuty o niewłaściwe zachowanie seksualne wobec Warrena Ellisa, Camerona Stewarta i byłego redaktora Dark Horse, Brendana Wrighta, są symptomami głębszej trucizny w fandomie komiksów.

Zdjęcie: Albert L. Ortega/Getty Images

CW: Molestowanie seksualne, uwodzenie

W tym tygodniu nastąpiła fala oskarżeń o niewłaściwe zachowanie seksualne wobec mężczyzn zajmujących różne stanowiska w branży komiksowej. Pierwszy pochodził od artystki Avivy Artzy, a następnie artystki i pisarki Kate Leth, przy wsparciu żony zmarłego Darwyna Cooke, Marsha Cooke i organizatorki konwencji Andrei Demonakos, oskarżając Camerona Stewarta o uwodzenie nieletnich dziewcząt. Grooming ma miejsce, gdy osoba starsza nawiązuje związek z osobą zwykle nieletnią, z zamiarem rozwinięcia relacji seksualnej w przyszłości. W rezultacie Stewart, były współautor Batgirl i artysta Seaguy, został zwolniony z wcześniej niezapowiedzianego projektu DC i anulował wariant okładki Ice Cream Man z Image.

Później były redaktor Dark Horse, Brendan Wright, został oskarżony przez byłą koleżankę Bekah Caden o rozszerzoną kampanię molestowania seksualnego i prześladowania. Wright opuścił Dark Horse w 2015 roku i został usunięty przez Starburns Industries Press, a także antologię komiksu dla osób, które przeżyły przemoc z użyciem broni palnej, oraz wiele innych małych książek prasowych.

I wreszcie, Warren Ellis został oskarżony przez pisarkę / redaktorkę Katie West o wykorzystywanie swojej władzy i wpływów do emocjonalnego manipulowania kobietami w celu nawiązania często relacji seksualnych, emocjonalnego znęcania się nad nimi i porzucania ich. Do Westa dołączył muzyk Meredith Yayanos i fotograf Jhayne Holmes, który później zaczął katalogować i zapewniać wsparcie innym ofiarom Ellisa. Według ostatnich obliczeń ta grupa liczy ponad 60 osób. Od tego czasu Ellis został usunięty z antologii Dark Nights: Death Metal, w której miał wziąć udział.

Odpowiedź Ellisa, opublikowana na Twitterze i wysłana e-mailem na jego listę biuletynów, jest w całości zawstydzająca. Pomysł, że showrunner Castlevanii Netflixa, człowiek, który miał wiele komiksów dostosowanych do filmów zarabiających setki milionów dolarów, człowiek, którego tysiącletnie forum internetowe zapoczątkowało karierę połowy komiksów, nie zdawał sobie sprawy, że jest wystarczająco sławny, by go nadużywać nierównowaga władzy jest obrazą dla inteligencji, której zwykł wymagać od swoich słuchaczy.

Czytaj także  Odkrywanie powiedzeń z Gry o tron

To, co reprezentują te trzy oddzielne przypadki nadużyć, jest kolejnym przykładem schematu toksyczności na przecięciu wielu sił działających w komiksie jako całości: toksyczny prąd, który istnieje nieodłącznie od fandomu i współudziału, do którego zachęca, oraz przemysł pełen nieformalne układy pracy, które zachęcają do szybkiego zmniejszania wyzysku. A ponieważ komiksy znajdują się w punkcie zwrotnym, spowodowanym ogromnym wstrząsem we wszystkich systemach świata tego pandemicznego lata, warto zbadać systemowe wady, które umożliwiają szerzące się niewłaściwe zachowanie seksualne jako tajemnice otwarte, nierozwiązane przez dziesięciolecia, i pomyśleć o rozwiązania systemowe.

Prawie każdy, kto kocha komiksy, chce je tworzyć. To nie jest uniwersalne; są ludzie, którzy po prostu lubią oglądać w medium, ale jeśli porozmawiasz ze 100 fanami komiksów, obiecuję, że 98 z nich siedzi po coś. Konwencje komiksowe są pełne ludzi szukających recenzji portfolio; Internet, pełen ludzi próbujących przejrzeć swoje scenariusze.

Kiedy istniało, Warren Ellis Forum było jednym z najbardziej niezawodnych rurociągów dla nowych talentów komiksowych. Istnieją dobre podsumowania wkładu WEF w obecną kulturę komiksową zarówno przed, jak i po obaleniu tego idola, ale żadne z nich nie wspomina, że ​​był to akceptowany sposób na włamanie się do biznesu na krótką erę komiksową – nie tylko przez WEF, ale przez tablice Bendis i przez słabe echo WEF Marka Millara, Millarworld. Internet radykalnie poszerzył potencjalną widownię komiksów i sprawił, że publikowanie własnych prac stało się łatwiejsze niż kiedykolwiek, ale w połączeniu z tendencją przemysłu superbohaterów do bombastycznych osobowości do kierowania rozwojem talentów poprzez serię większych niż życie osobowości internetowych i cybernetycznych wydarzeń sieciowych, które powstały wokół nich. Te, podobnie jak konwentowa scena społeczna, są pełne potencjalnych nadużyć.

Wspólną cechą wszystkich tych spraw (i nie tylko tych, ale także Briana Wooda, Scotta Lobdella i wielu innych) był dostęp do branży, którą wymachiwali, aby zachęcić kobiety do związków. Ta nierównowaga mocy jest przerażająca i graniczy z toksycznością od samego początku, nawet jeśli istnieją anegdoty o jej działaniu. Istnieją różne sposoby rozwiązania tego problemu – użycie agentów do pośredniczenia w relacjach między wydawcą a twórcą, jak sugeruje Kelly Sue DeConnick, pomogłoby, choć nie byłoby to panaceum. Podobnie jak firmy komiksowe regulujące proces poszukiwania i rozwoju talentów. Większy systemowy dostęp dla nowych twórców zamyka jeden kanał, przez który polują ci drapieżcy. Jeśli łatwiej jest zrobić sobie przerwę w książkach o superbohaterach dzięki nowej szkole szkolenia talentów niż poznać kogoś, kto kogoś zna, to ci średniozaawansowani tracą dostęp do wrażliwych, dających się wykorzystać fanów.

Czytaj także  Najpopularniejsze nowe książki fantasy w kwietniu 2021 r

Nadszedł również czas, aby komiksy ponownie przeanalizowały system freelancerów. Przemysł komiksowy ma długą historię wykorzystywania swoich pracowników zasilanych przez system freelancerów, a niedostatecznie zbadanym skutkiem ubocznym freelancingu jest to, że zwalnia firmy z odpowiedzialności za działania ich pracowników. Wolni strzelcy zajmują mętny obszar prawa pracy, szczególnie jeśli chodzi o przepisy dotyczące nękania. Niektóre miejsca, takie jak Nowy Jork, wyraźnie obejmują freelancerów przepisami dotyczącymi molestowania seksualnego. Ale Nowy Jork jest wyjątkiem potwierdzającym regułę. Większość freelancerów w jakiejkolwiek branży nie ma ochrony prawnej przed molestowaniem seksualnym lub dyskryminacją, o których słyszymy co drugi miesiąc. Już dawno wydawcy komiksów przyjęli zasady mające na celu złagodzenie tych problemów.

Wreszcie, część odpowiedzialności za to nadużycie spoczywa na nas wszystkich, społeczności komiksowej. Raz po raz, gdy jeden z tych napastników zostaje ujawniony, śledzą go historie o rozległych sieciach szeptanych ostrzegających o zachowaniu napastnika, ignorowaniu ofiar lub bagatelizowaniu molestowania przez ludzi na wysokich stanowiskach. Za każdym razem, gdy jeden z tych prześladowców zostaje ujawniony, po oskarżeniu następuje powódź dodatkowych nadużyć skierowanych przeciwko ofierze. Bez wątpienia to dodatkowe nadużycie należy do jednej z trzech kategorii:

“[barely intelligible bigoted shrieking]”

„Podoba mi się szansa, jaką sprawca dał mi w branży”.

„Podobają mi się komiksy stworzone przez oprawcę”.

Pierwszy to problem z szerszym społeczeństwem obywatelskim, który nie zostanie wyeliminowany, dopóki nie będziemy w stanie wspólnie odrzucić nienawiści z akceptowalnego dyskursu publicznego, i jest to zbyt duży problem, aby dziś go rozwiązać. Drugi to potępienie organizacji pracy typowych dla komiksów i może zostać złagodzone przez branżę oferującą więcej możliwości niż sprawcy. Ostatni problem to problem, nad którego rozwiązaniem wszyscy powinniśmy pracować.

Kiedy ofiary nie czują się bezpiecznie, broniąc się za pośrednictwem oficjalnych kanałów, to nie tylko oficjalne kanały zawiodły te ofiary. Każdy członek społeczności zawiódł te ofiary, nie domagając się większej odpowiedzialności od tych, którzy ustalają i pośredniczą w zasadach społeczności, nie żądając większej ochrony w imieniu innych fanów i przyjaciół oraz obecnych i przyszłych twórców. Sieci szeptane istnieją, ponieważ ofiary nie są słyszane i nie wierzą. I utrwalają problem – nie możesz być częścią sieci szeptanej, jeśli nie jesteś podłączony do sieci. Wykluczają dużą część fanów, którzy ostatecznie mogą znaleźć się na celowniku tych drapieżników.

Czytaj także  Gotowy kalkulator Roberta Rankina

Nie należy tego naprawiać w sieciach szeptanych i nic z tego nie powinno być odczytywane jako zrzucanie winy na ludzi pracujących nad ochroną kogo tylko mogą w społeczności komiksów. Nie należy też obwiniać samych ofiar – „Wszyscy powinniśmy byli zobaczyć znaki” to policjant, który ignoruje złożoność wzorców nadużyć i sposób, w jaki sprawcy manipulują zasadami, aby uniknąć nadużyć. Firmy muszą to naprawić, kończąc wsparcie i ochronę znanych sprawców. To jest w mediach komiksowych, aby przestać promować i chronić znanych sprawców. Ma to na celu powstrzymanie platformowania sprawców przemocy i zrobienie wszystkiego, co w ich mocy, aby kontrolować scenę społeczną, która pojawia się wokół nich. I to od nas wszystkich, jako fanów, zależy, abyśmy przestali stawiać tych ludzi na piedestale. Czasami pomnik trzeba zburzyć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *