Najlepsze fatality Mortal Kombat w historii

Zawiera najlepsze fatality Mortal Kombat w historii

Mortal Kombat zabija go od wczesnych lat 90. Oto najlepsze Fatality w historii franczyzy!

Zdjęcie: Warner Bros. Interactive Entertainment

Od momentu, gdy Mortal Kombat trafił do salonów gier, był postrzegany jako coś więcej niż zwykły klon Street Fighter II. Sterowanie było inne, atmosfera była inna i miała zupełnie inny wygląd dzięki zdigitalizowanym aktorom, którzy zastąpili tradycyjną grafikę pikselową tamtej epoki. Ten bardziej realistyczny wygląd szedł w parze z makabrycznym użyciem krwi. Tak, Street Fighter II miał rozpryski krwi tu i tam, ale trafienie cięciem górnym w Mortal Kombat oznaczało, że kilka litrów krwi wytrysnęło w niebo, a następnie rozpryskało się na podłodze.

Punktem kulminacyjnym był najbardziej niesławny chwyt w grze: Fatality. Wszystkie siedem grywalnych postaci miało jeden ruch, który pozwalał im graficznie zabić pokonanych przeciwników, a także specjalne Fatality, które każdy był w stanie wykonać na scenie Pit. Nic dziwnego, że Fatality podburzyło grupy rodziców i pomogło Mortal Kombat stać się powszechnie znaną marką.

Stało się częścią DNA Mortal Kombat. Każda gra musiała mieć co najmniej jedno Fatality. Ale to nie wystarczyło. Midway zaczął dodawać spinoffy, takie jak Friendships, Babalities, Animalities, Brutality, Hara-Kiris i tak dalej. Inne gry walki również wprowadziły własne wersje zdzierstwa, takie jak No Mercies, Overkills, Executions i Claytality.

Ponieważ Mortal Kombat 11 oferuje zupełnie nową serię doskonałych Fatalities, nadszedł czas, aby spojrzeć wstecz i świętować najlepsze Fatalities, jakie Mortal Kombat ma do zaoferowania. Zamiast robić ogólną listę, zrobię trzy najlepsze z każdej gry. Czemu? Bo kontekst. W dzisiejszych czasach fatality są obszerne i przesadzone, więc wrzucenie zwykłego rozdarcia serca na środku listy nie ma sensu.

Nie uwzględniam również Mortal Kombat Armageddon ze względu na jego kiepską funkcję Kreate-a-Fatality. Ponieważ nie było Fatality specyficznych dla postaci, nie warto o tym tutaj mówić. Oto nasz ranking:

Fatality Scorpiona z Mortal Kombat

MORTALNY KOMBAT

Ten, od którego wszystko się zaczęło, wywołał wiele fal dzięki swojej koncepcji Fatality, a nawet doprowadził do decyzji Nintendo, aby nie być już przez cały czas zbyt PG. Kiedy gra została przeniesiona na 16-bitowe konsole, wersja Genesis miała specjalny kod krwi, podczas gdy wersja SNES miała postacie wydzielające pot zamiast krwi, gdy zostały trafione. Kilka Fatalities wyglądało śmiesznie w wersji SNES (nie tak źle, jak Genesis Fatalities bez kodu krwi), a niezdolność gry do popełnienia przemocy graficznej doprowadziła do sprzedaży większej liczby kopii Genesis. Kiedy przyszedł czas na kontynuację, Nintendo wyciągnęło wnioski.

Czytaj także  Dlaczego Elden Ring: konwergencja jest prawie tak ekscytująca jak Elden Ring 2

3. Rozdarcie serca Kano: Jest coś doskonale kampowego w nie tylko wyrywaniu czyjegoś serca z piersi, ale także trzymaniu wciąż bijącego organu w pięści. Bez tego wykrzyknika to nie byłoby to samo. Inne Fatality w tej grze opierają się głównie na spalaniu i dekapitacji, więc fajnie jest zobaczyć coś tak z natury brutalnego, co wyróżnia się od reszty.

2. Scorpion’s Toasty: We wczesnych dniach serii Mortal Kombat zawierało kilka demaskujących Fatalities używanych do ujawnienia tożsamości postaci ninja, takich jak Scorpion i Reptile. Scorpion jako pierwszy został zdemaskowany. Pod tą żółtą maską Scorpion nie miał ciała na głowie i mógł ziać ogniem. Kimkolwiek był, nie był człowiekiem. Nigdy więcej.

To stało się celem Scorpiona w Fatality przez kilka następnych gier. Różnica polegała na tym, jak jego ofiary reagowałyby na bycie pochłoniętym Ogniem Piekielnym. Może by wybuchły. Może biegaliby wkoło w straszliwej panice przed upadkiem.

1. Sub-Zero’s Spine Rip: To po prostu musiało być to. To była wyróżniająca się zabójcza grafika, która popchnęła grę do absolutnych granic. Jedną rzeczą było trzymanie rozczłonkowanej głowy mężczyzny. Do diabła, nawet Nintendo Power zawierało okładkę Simona Belmonta robiącego to samo z Draculą. Ale posiadanie kręgosłupa wroga zwisającego z ręki postaci? Och, to była sztuka.

Nawet Midway mogło pomyśleć, że Rozdarcie Kręgosłupa posunęło się trochę za daleko. Fatality nie powróciło w sequelu, a zanim Classic Sub-Zero pojawił się w Ultimate Mortal Kombat 3, Spine Rip został zastąpiony niesamowicie kiepską „ocenzurowaną” wersją ruchu, w której chwytał głowę przeciwnika a ekran zrobiłby się czarny. Midway ostatecznie przywrócił oryginalne Fatality Sub-Zero, włączając je w Mortal Kombat Mythologies i Mortal Kombat 4. NetherRealm Studios stworzyło nawet winpose Sub-Zero Injustice 2 — ale z perspektywy głowy.

Fatality Mileeny z Mortal Kombat II

MORTAL KOMBAT II

Estetyka pierwszej gry obracała się wokół ziemskiej scenerii z oznakami dziwacznej nieziemskości. Jasne, był tam czteroręki potwór i zmiennokształtny czarnoksiężnik, ale byli to goście z obcej krainy. Następnie Mortal Kombat II zanurkował prosto w tę krainę, pokazując, jak naprawdę obcy jest Outworld. Postacie wyglądały lepiej, rozgrywka się poprawiła, a Midway dodało więcej prawie wszystkiego. Obejmowało to nie tylko dwa fatality na postać (trzy dla Shang Tsunga), ale trzy fatality sceniczne oraz wprowadzenie Friendships i Babalities.

Czytaj także  Elden Ring: Jak awansować swoją postać i szybko farmić runy

3. Mileena’s Devourer: To jest bardzo podobne do tego Scorpion Fatality w ostatniej grze. Mortal Kombat II rozszerzył koncepcję ninja z zamianą palet, wprowadzając kobiety ninja. Kitana i Mileena walczyły inaczej i miały inną broń, ale poza kolorami ubrań wyglądały tak samo. Jedno z Fatalities Kitany kazało jej zdjąć maskę, aby odsłonić bardzo ludzką twarz, gdy całowała przeciwnika, powodując jego eksplozję.

Mileena, tak zwana siostra bliźniaczka, miała swoje własne demaskujące Fatality. Zdjęła maskę, ukazując zestaw ostrych zębów przypominających dziwacznego Barakę. Pochylając się, jakby chciała pocałować swojego przeciwnika, zamiast tego wdychała ich ciało i wypluwała ich kości. To było prawdziwe oszustwo, które sprawiło, że istnienie Mileeny było bardziej tajemnicze, ponieważ z pewnością nie była bliźniaczką Kitany, więc… czym ona właściwie była? Ukończ grę, aby się dowiedzieć!

2. Baraka’s Blade Elevation: Nadanie bohaterowi ramion Wolverine’a ostrzy było doskonałą decyzją, ponieważ na początku lat 90., ilekroć Wolverine kogoś kroił, zawsze było to zasłonięte, więc nie mogliśmy zobaczyć krwi. Ostrza nie tylko brały udział w specjalnych ruchach Baraki, ale także w obu jego fatalitych. Jednym z nich było zwykłe ścięcie głowy, ale drugie było wyjątkowe.

Baraka przebijał przeciwnika i trzymał go pod kątem. Zamiast tylko krzyczeć, ofiara wpada w konwulsje, zanim w końcu osuwa się do przodu. Dodatkową korzyścią było to, że ich ciało zsuwało się po ostrzach.

1. Rozłupywacz kapeluszy Kung Lao: Niektóre fatality wyróżniają się dzięki sposobowi animacji ofiary. Kung Lao miał jedną z nich w swoim Fatality. Za pomocą Rozłupywacza Kapeluszy zdejmował kapelusz i używał go do rozłupywania przeciwnika na pół na środku. Przeciwnik padał na kolana i pękał na pół jak otwarta skórka od banana. Otwarty banan z wystającymi kawałkami żeber, ale tak. Animacja jest tym, co sprawia, że ​​ten jest naprawdę popowy.

Czytaj także  Demo Resident Evil Village Maiden: wszystkie wskazówki, które mogłeś przegapić

Scorpion's Fatality z trylogii Mortal Kombat

MORTAL KOMBAT 3/ULTIMATE MORTAL KOMBAT 3/TRYLOGIA MORTAL KOMBAT

Próby powiększenia Mortal Kombat 3 sprawiły, że seria była bardziej kampowa. Każdy miał dwa Fatality, Przyjaźń, Babality, Brutalność i Animality. Niestety tym razem Fatalities poczuli się leniwi. Wiele kręciło się wokół eksplodujących postaci, podczas gdy inne były rozczłonkami, w których ich ciała rozcinały się ćwiartką naraz, zaczynając od szyi, i nie tylko krzyczały głośniej PO utracie głowy, ale ich ręce unosiły się w powietrzu jak kiepski Photoshop. Większość Fatality była trochę zbyt głupia. Pomimo wszystkich ofiar śmiertelnych w tych grach, tylko kilka naprawdę się wyróżnia:

3. Sektor’s Compactor: Mortal Kombat 3 dał nam trzech cyber-ninja ze zdolnościami podobnymi do Inspektora Gadżetu, Cyrax mógł posiekać cię na strzępy głową helikoptera lub przejść na Predatora, ustawiając się na autodestrukcję. Smoke mógł na siłę nakarmić cię bombą, co zawsze wyglądało niezręcznie, lub uwolnić tyle bomb, że Ziemia eksplodowała. Tymczasem Sektor czuł się na tyle przyziemnie, by pracować.

Wypuszczanie ognia za pomocą miotacza ognia jest zgrabne, ale wyróżniającym się ruchem Sektora było duże, metalowe imadło, które wyskoczyło z jego klatki piersiowej i zmiażdżyło ciało przeciwnika. Szybko, nieprzyjemnie i na temat.

2. Shang Tsung’s Soul Steal: Shang Tsung polega na dwóch rzeczach: przekształcaniu i zjadaniu dusz. W Mortal Kombat II miał kradnącą duszę Fatality, ale ta była o wiele bardziej brzydka. Sprawia, że ​​jego przeciwnik lewituje, zanim jego ciało zostanie pochłonięte zieloną energią, a ich dusza zostawi go za sobą, aby Shang ją wchłonął.

To, co czyni go tak koszmarnym w porównaniu z innymi Fatalities w tej grze, to to, co zostało z ciała. Bez duszy pozostaje tylko lepki, zielony szkielet, a kiedy Shang skończy posiłek, szkielet po prostu upada na ziemię i zamienia się w paskudną, grudkowatą zupę.

1. Piekielna ręka Scorpiona: Kiedy Midway ponownie wprowadził Scorpiona w Ultimate Mortal Kombat 3, studio dało mu jego klasyczną „Toasty” Fatality i naprawdę dziwaczną, w której przywoływał kilkanaście klonów Scorpiona, a ekran stawał się czarny zamiast pokazywać brutalne pobicie. Kiedy Midway ponownie wydało grę jako Mortal Kombat Trilogy, twórcy zastąpili atak klonów czymś zupełnie innym. Scorpion podnosił rękę w górę i przywoływał gigantycznego, świecącego…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *