PODGLĄD: NIESAMOWITY SPIDER-MAN 2

PODGLĄD wiadomości: NIESAMOWITY SPIDER-MAN 2

Tym razem reżyser Marc Webb pokazał nam 30 minut filmu Niesamowity Spider-Man 2.

Wokół Niesamowitego Spider-Mana 2 narosło wiele pytań, a reżyser Marc Webb jest gotów odpowiedzieć przynajmniej na część z nich. Webb był pod ręką na początku tego tygodnia w studiu Sony Pictures, aby przedstawić około pół godziny materiału z nowego filmu chętnej grupie dziennikarzy, w tym waszej wiernej reporterce Den Of Geek. Po projekcji Webb odpowiadał na pytania, omawiając sceny, które nam pokazano, uzasadnienie wyboru złoczyńców w filmie oraz wpływ Niesamowitego Spider-Mana 2 na przyszłość serii – i własne zaangażowanie w nią.

Ale najpierw oczywiście chcesz wiedzieć wszystko o nagraniu. Pokazano nam trzy sekwencje, zaczynając od pierwszych 10-12 minut filmu. Co zaskakujące, film zaczyna się, gdy Richard i Mary Parker (Campbell Scott i Embeth Davidz), rodzice Petera, zostawiają syna z wujem i ciotką – coś w rodzaju powtórzenia sceny z poprzedniego filmu. Richard zostawia nagraną wiadomość (online?), a następnie on i Mary są widziani na pokładzie prywatnego samolotu, gdzie Richard ma obsesję na punkcie przesłania pliku powiązanego z nazwiskiem „Roosevelt”. Ale samolot to pułapka, ktoś wszedł na pokład samolotu, aby ich zabić, a para wdaje się w bójkę z wrogiem, która kończy się ognistą katastrofą lotniczą.

To dopiero pierwsza połowa. Od razu przechodzimy do Petera (Andrew Garfield) radośnie przechadzającego się po mieście w kostiumie Spider-Mana, zanim usłyszymy o ciężarówce pełnej plutonu, która została porwana z Oscorp. Za kierownicą siedzi Aleksei Sytsevich (Paul Giamatti), krzyczący i narzekający z silnym rosyjskim akcentem. Gdy ciężarówka toczy się przez miasto, radiowozy policyjne podążają za nią w pościgu i piętrzą się w masowych wypadkach za nią. W końcu Spidey dogania, poświęca minutę, aby uratować biednego Maxa Dillona (Jamie Foxx) przed przejechaniem, przyczepia się do dachu taksówki i rusza do walki z Sytsevichem. Scena kończy się, gdy Spidey dyszy wyjącego Sytsevicha i zostawia go wściekłego, podczas gdy Peter opuszcza scenę i dociera do swojej szkoły średniej w samą porę, aby odebrać dyplom – to dzień ukończenia szkoły.

Druga sekwencja to kompletny atak na Times Square, którego fragmenty widzieliśmy w zwiastunach i klipach. Zaczyna się, gdy Peter i Gwen Stacy (Emma Stone) spotykają się po raz pierwszy od jakiegoś czasu, ukrywając swoje emocje za przekomarzaniem się, dopóki Peter nie przyznaje, że śledził Gwen i upewniał się, że jest bezpieczna, nawet gdy nie byli razem. Ale wkrótce jego pajęczy zmysł zaczyna mrowić, gdy Max, teraz w pełni w trybie Electro, udaje się na Times Square i zaczyna wysysać energię z kanału pod ulicą. Następuje masowa destrukcja, gdy najpierw gliniarze, a następnie Spider-Man angażują się w Electro, a Spidey najpierw próbuje się z nim skontaktować, przypominając sobie, jak uratował mu życie. Ale wtedy policjant strzela do Electro i zamienia scenę w rzeź. Webb wykorzystuje ujęcia z kamery śledzącej w zwolnionym tempie, aby dać nam poczucie, jak Spider-Man widzi akcję, co skutecznie działa w obrazie 3D.

Czytaj także  Ukrywanie się horroru w bestsellerowej fantazji VE Schwaba

Ostatnia sekwencja przedstawia Harry’ego Osborna (Dane DeHaan), który odwiedza Electro – uwięzionego w jakimś laboratorium w Oscorp – i rozpoczyna długą scenę dialogową, w której przekonuje Electro, by połączył siły z nim i poszedł za Spider-Manem. Harry wyrywa Electro z jego ograniczeń w chwili, gdy pojawiają się ochroniarze i widzimy, że moce Electro rozszerzyły się do tego stopnia, że ​​może zamienić się w czystą elektryczność, rozproszyć się i złożyć ponownie do woli. Po tej ostatniej scenie nastąpił przypominający zwiastun montaż ujęć z reszty filmu, w tym kilka Harry’ego w trybie Zielonego Goblina, dodatkowy materiał z Peterem i Gwen, zbroja Rhino (chociaż nie widzimy w niej samego Giamattiego ), i więcej.

Mocne strony materiału filmowego: Spider-Man Garfielda jest tym razem dowcipniejszy i zabawniejszy. Jamie Foxx wygląda całkiem fajnie w nowych projektach Electro, które wymyślili. Sekwencje akcji wydają się ogromne – bardziej niż w pierwszym filmie – i naprawdę piętrzą się chaos i zniszczenie. Słabe punkty materiału filmowego: sekwencje akcji stają się trochę zbyt zajęte i szybkie z większą ilością edycji ADD, która nęka tak wiele współczesnych filmów. Ogólnie wydaje się, że w tym filmie dzieje się DUŻO – nie jesteśmy pewni, jak ten scenariusz zrównoważy Electro, Harry’ego, Rhino, Oscorp, Gwen, Petera i potencjalną konfigurację przyszłych filmów, nawet jeśli trwa dwie godziny i 20 minut.

Po zapaleniu świateł Webb pojawił się ponownie i przez około 15 minut odpowiadał na pytania. Oto najważniejsze informacje:

O włączeniu bardziej klasycznych elementów, takich jak Daily Bugle i Norman Osborn: „Tak, rozwijamy The Daily Bugle. Oczywiście, w tym filmie znajdziesz odrobinę Normana Osborna. Daily Bugle jest jego częścią. Najważniejszą rzeczą, którą chciałem osiągnąć tym razem, był garnitur i chciałem wrócić do ikonografii, którą znaliśmy z komiksów, a The Daily Bugle to wschodząca siła, z którą należy się liczyć, i to jest jedna z zabawnych rzeczy o zagłębianiu się w taki wszechświat. Możesz poświęcić więcej czasu na te rzeczy i naprawdę myśleliśmy o tym w dłuższym formacie, więc rzeczy takie jak The Daily Bugle i historia Normana Osborna, bardzo wybiórczo wybraliśmy, jak to drażnić.

Czytaj także  Sailor Moon Crystal: Akt 9 Recenzja Serenity/Princess

O uczynieniu z tego filmu większego spektaklu: „Zawsze jest we mnie 12-latek, który chce więcej. Więcej radiowozów. Chcę 10, nie 50, nie, weźmy 80 radiowozów i rozwalmy je wszystkie. Jeśli masz taką możliwość, gorąco polecam to zrobić. Ale jest w tym też figlarność… Chciałem rozpocząć film w bardziej zabawny sposób, zwłaszcza biorąc pod uwagę sytuację na początku z samolotem, ponieważ chciałem przywrócić go do tej zabawnej części Spider-Mana, która również wydawała się duża i napędzany działaniem. Istnieją możliwości w akcji dla niektórych rodzajów komedii, których po prostu nie dostaniesz nigdzie indziej”.

O wprowadzeniu większej ilości komedii do filmu: „Coś fundamentalnego w Spider-Manie to jego dowcip i żarty, ale to także część jego charakteru. W ten sposób prowokuje złoczyńców, szczególnie w ten sposób depcze im po piętach. Myślę, że w przypadku Rhino jest to szczególnie wygodne, ponieważ jest tak głupim złoczyńcą, że może go w ten sposób sprowokować, i zawsze staramy się myśleć o tym w naturze sceny i natury postaci. Stąd rodzi się komedia. Zrobiliśmy coś, co czasami, wiesz, robią duże filmy komediowe, czyli masz okrągły stół komików i po prostu wypluwają dowcipy, a my to wykorzystujemy i wypróbowujemy je z Andrew i zobaczymy, co zadziała.

O motywacji Electro: „Zrozumieć Electro to zrozumieć Maxa Dillona… Jamie był naprawdę świetnym elementem tego i był świetnym partnerem w próbach wygenerowania tego w filmie. Postać Maxa Dillona została w pewnym sensie zignorowana przez świat, zapomniana przez ludzi, a on jest wyrzutkiem, podobnie jak Peter Parker jest wyrzutkiem, i postanawia zareagować na to w trochę inny sposób. Jest wspaniały patos, który Jamie włącza na początku filmu i naprawdę mu współczujesz, ale jest też psychoza. Jest w nim coś szalonego i to w końcu go pokonuje”.

O tym, jak bardzo będzie zaangażowany w franczyzę Spider-Mana poza tym filmem i trzecim: „Ja i moi partnerzy w Sony oraz [producers Avi Arad and Matt Tolmach], próbowaliśmy wymyślić, jak rozwinąć większy wszechświat, i jest kilka bardzo ekscytujących rzeczy, które nadchodzą za rogiem wraz z Sinister Six i Venomem oraz przyszłymi filmami o Spider-Manie. Chcę być zaangażowany w każdy możliwy sposób i już rozmawiamy. Odbyliśmy te naprawdę wspaniałe dyskusje i było już kilka ogłoszeń z Alexem [Kurtzman] i Boba [Orci], Drew Goddard i wiele z tych naprawdę błyskotliwych umysłów, które są młode i dopiero się rozwijają, pomagają nam opracować coś nieco bardziej wyszukanego i ekscytującego. To był po prostu wybuch. To jakby spełnienie marzeń. Mieliśmy fantazje o tym, co moglibyśmy zrobić, i powoli stają się one rzeczywistością. Jestem tym bardzo podekscytowany”.

Czytaj także  Recenzja Star Wars The Clone Wars: Stories of Light and Dark

O ujawnieniu losów rodziców Petera: „Mieliśmy plan, jak to potoczyć. Był to rodzaj długiego cienia, który rzucił się na życie Petera Parkera i wiedzieliśmy, jak to się rozwinie. Mieliśmy pomysły na ścieżki tych postaci, ale nie chcieliśmy wszystkiego zepsuć w pierwszym filmie, ponieważ znowu chodzi o stworzenie bardziej złożonego wszechświata, który rozwija się w coraz bardziej interesujące i dopracowane rzeczy, które fani naprawdę będą się cieszyć”.

O rozszerzaniu wszechświata i wprowadzaniu elementów takich jak Sinister Six: „Pierwotnie pomyślano o trylogii. Myśleliśmy o trzech filmach, a potem zaczęliśmy bawić się drugim filmem, i było tak ogromne bogactwo informacji, że po prostu powiedzieliśmy: „Nie możemy wcisnąć ich wszystkich w jeden film!” Jest tam zbyt wiele bogactwa, więc kiedy rozmawialiśmy o początku drugiego filmu, próbując zaplanować wszystkie pojawiające się wątki, po prostu zaczęło mieć sens inwestowanie w inne historie, a zwłaszcza Sinister Six jest czymś, o czym zawsze rozmawialiśmy, na przykład jak to zaplanować. Więc od tego się zaczęło, początek drugiego filmu, jeśli chodzi o rozwój wszechświata”.

O tym, czy poznamy tożsamość tajemniczej postaci rozmawiającej z…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *