The Expanse Sezon 5 Odcinek 10 Recenzja: Gry Nemesis

Recenzje The Expanse Sezon 5 Odcinek 10 Recenzja: Gry Nemesis

Sezon 5 Expanse kończy się minimalną rozdzielczością, ale dużą ilością akcji i słodko-gorzkim spotkaniem przed rozpoczęciem ostatniego sezonu.

Zdjęcie: Amazon Studios

Ta recenzja The Expanse zawiera spoilery.

The Expanse Sezon 5 Odcinek 10

Wygląda więc na to, że The Expanse sezon 5 był jedną gigantyczną konfiguracją na sezon 6, ostatni odcinek serialu. Nie ma w tym nic złego, zwłaszcza że sezon nieco się rozwiązuje wraz z ponownym połączeniem załogi Rosynanta i powrotem Avasarali do władzy, ale Marco wciąż jest na wolności w poważnie uszkodzonym układzie słonecznym – a Marsjanie najwyraźniej dopiero się rozkręcają. . Nawet śmierć Alexa i wprowadzenie Clarissy były bardziej punktami zwrotnymi niż postanowieniami.

Rozpoczęcie odcinka od samopoświęcenia i wybuchu Holdena, aby kupić Alexowi czas na uratowanie Naomi, było jednak całkowicie właściwym posunięciem. Dało to fanom The Expanse akcję bitwy kosmicznej, której pragnęli, umiejętnie łącząc kilka wątków sezonu. Był nawet czas na zbadanie podejrzeń Moniki co do losu protomolekuły i nieustannego lekceważenia przez Bulla „chudych”, nawet tych, którzy uratowali ich przed zagładą.

Odważna pomoc perkusisty również nie była bez konsekwencji, chociaż zastanawiamy się, czy odejście Oksany i Bertolda będzie miało trwały efekt w 6. sezonie The Expanse. Technicznie rzecz biorąc, to Michio zabił Karala i innych, którzy faktycznie zestrzelili Koto i Serrio Mal, ale Marco będzie traktował ich wszystkich z taką samą złośliwością, jaką pokazał Serge’owi, człowiekowi, którego zostawili w zamian za Karala, który został brutalnie uniesiony. Łuk perkusisty zdecydowanie się przesunął w ostatnich chwilach, ale tak naprawdę nie osiągnął odpowiedniego zamknięcia.

Ten sam rodzaj znaku zapytania wisi nad samym Marco, który rzadko wydawał się aktywnie zaangażowany w ogólnosystemową rebelię. Podobnie jest z nagłą, chłodną determinacją okazaną przez Filipa, który ładuje broń tuż przed brakiem reakcji na wiadomość ojca, że ​​pułapka Chetzemoka nie zadziałała. Kiedy Filip chłodno mówi ojcu: „Nie zmienia twojego planu. Jest jeszcze więcej do zrobienia”, wydaje się wskazywać, że sam Filip może mieć „nóż w ciemności”, który będzie musiał poczekać do końca sezonu The Expanse.

Czytaj także  Dying Light 2: Jak odblokować i grać w trybie współpracy

A mówiąc o pułapce Chetzemoka, w końcu zobaczyliśmy pozostałe sztuczki w rękawie Naomi: spiralny manewr, który utrudniłby dokowanie i desperacki skok w kosmos przy użyciu sygnałów ręcznych Pasiarza. Podczas gdy śmierć Alex straciła na znaczeniu z powodu ogłoszonego odejścia Cas Anvara, statyczne ujęcie twarzy Naomi podczas niespodziewanego ratowania Bobbie, obracającej się bez tchu, dopóki marine nie uspokoiło jej, było wspaniałym wyborem filmowym.

Tylko jej historia i historia Amosa wydawały się naprawdę skończone w finale piątego sezonu The Expanse. Amos w końcu miał nawet trochę zabawy, i to nie tylko dlatego, że nakłonił Holdena do wpuszczenia Clarissy, byłej zaprzysiężonej wroga, do załogi Roci. Wylewanie alkoholu na Lunę dało nam już kilka ciekawych wizualnie momentów w poprzednich odcinkach, ale powolne opadanie butelki tequili, podczas gdy Amos krzyczał: „Mała pomoc!” był rzadkim momentem beztroski w ciężkim sezonie.

Ale oczywiście świętowanie na Lunie przerywa wiadomość, że marsjańska frakcja wojskowa w sojuszu z Marco zniszczyła pancerniki strzegące Pierścienia, aby przejąć kontrolę nad światem kolonii zwanym Laconia. Ten oszałamiający zwrot akcji zamyka nieco introspektywny sezon, przypominając nam o brakującej próbce protomolekuły i tajemniczej martwej cywilizacji, którą reprezentuje. Ujawnia się cena, jaką Marco zapłacił za swoje statki Free Navy, a pod pewnymi względami ukryty plan marsjański okazuje się bardziej przekonujący niż terrorystyczna łajdactwo w centrum 5. sezonu The Expanse.

Tak więc załoga Roci została ponownie zjednoczona w chwili, gdy wydaje się, że Avasarala zapobiegł wojnie z Pasem, co daje nam pewną satysfakcję. Ale ten finał głównie przedstawia The Expanse sezon 5 jako odwrócenie historii od nadchodzącej tajemnicy. Wciąż niewiele wiemy o ciemnej sile, która pochłonęła Barkeitha w drodze przez Pierścień, i żałujemy, że nie możemy po prostu przejść do historii tej masywnej stacji orbitalnej nad Lakonią i związanej z nią intrygi.

Czytaj także  Krainy czarów Tiny Tiny: najlepsze konstrukcje dla każdej klasy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.