Wywiad z Batgirl: Babs Tarr, Cameron Stewart i Brenden Fletcher rozmawiają z Barbarą Gordon

Zawiera wywiad z Batgirl: Babs Tarr, Cameron Stewart i Brenden Fletcher rozmawiają z Barbarą Gordon

Porozmawialiśmy z nowym zespołem kreatywnym Batgirl i dowiedzieliśmy się trochę o nowym domu, stylu i problemach związanych z mediami społecznościowymi Barbary Gordon!

Uwaga redaktora: Ten wywiad zawiera duże spoilery dotyczące komiksów Batgirl i Batmana.

To ta sama dobra stara Batgirl, ale nie do końca. Jak na pomocniczkę, chociaż trudno ją już tak nazywać, Barbara Gordon poważnie potraktowała bicie podczas lat spędzonych w Gotham. I chociaż DC Universe przeszło kilka lat temu ponowne uruchomienie, co spowodowało ponowne uruchomienie części jej historii, Barbara nie miała łatwiej. Została kaleką, przeszła rehabilitację i zaczęła biegać. Jej praca nigdy się nie kończy. Ten rok był szczególnie trudny dla Babs, która widziała, jak jej ojciec, Jim Gordon, jest więziony w Blackgate za przestępstwo, którego nie popełnił.

Po znakomitym występie Gail Simone nad książką i wydarzeniami z Batman Eternal, Barbara chce trochę odpocząć w nowym miejscu. Wejdź do Burnside, najbardziej hipsterskiej dzielnicy Gotham, pełnej mediów społecznościowych i młodych ludzi, którzy mają obsesję na punkcie start-upów. Barbara chce zająć się książkami, skończyć magisterkę i mieć trochę normalnego życia. Wiesz, jak normalny dwudziestokilkulatek.

Ale jak odkrywamy w doskonałej Batgirl #35, sprawy nie są takie proste…

Rozmawiałem z nowym zespołem kreatywnym stojącym za Batgirl — Babs Tarr (grafika), Cameron Stewart (scenarzysta) i Brenden Fletcher (scenarzysta) — o nowym domu, stylu i problemach Barbary Gordon w NYCC w zeszłym tygodniu:

Przeczytałam nowy numer i bardzo mi się spodobał. To bardzo różne. Jak podeszliście do unowocześnienia Batgirl, pozostając wierni jej postaci?

CS: Barbara Gordon zawsze była związana z komputerami i technologią. Pomyśleliśmy, że skoro w mediach społecznościowych nastąpiła ta ogromna eksplozja w ciągu ostatnich ośmiu lat… Ta ogromna eksplozja z użyciem telefonów komórkowych i tak dalej, wydawało się naturalnym przedłużeniem tego, z czego jest znana.

Poza tym bardzo staramy się to udźwignąć. Jest 21-letnią dziewczyną i staramy się mocno zanurzyć ją w młodzieżowej kulturze internetowej, ponieważ jest to bardzo istotna i aktualna rzecz. Wszyscy używają telefonów komórkowych. Wszyscy, których znam, korzystają z Tindera i portali randkowych, więc jest to w dużej mierze część kultury.

Czytaj także  Najlepsze książki beletrystyki 2017 według Den of Geek

Jedną z rzeczy, które chcieliśmy zrobić, była próba uczciwego przedstawienia tego, jaka byłaby 21-letnia dziewczyna mieszkająca w dużym mieście metropolitalnym. Więc [social media is] naturalna rzecz do umieszczenia. To był niezwykły kąt. Nie sądzę, aby komiks o superbohaterach naprawdę wykorzystał to jako jeden z głównych zamysłów historii.

Tak naprawdę nie widzisz mediów społecznościowych w komiksach. To bardzo interesujące zobaczyć. I odświeżające.

CS: Dokładnie. Od czasu do czasu będą składać deklaracje, czy coś, ale tak naprawdę upiekliśmy to w samej historii. Media społecznościowe faktycznie stają się dość istotną częścią historii. Nie chcę mówić o tym zbyt wiele, ale jest to rzecz, która została wbudowana w historię od naszego pierwszego zarysu.

Barbara ma mroczną przeszłość. Wyzdrowiała z kalectwa. W Batman Eternal zmaga się z uwięzieniem swojego taty. Jakie są jej obawy związane z twoją serią Batgirl? Wydają się bardzo różne.

BT: Próbuje uciec od tego wszystkiego, przeprowadzając się do Burnside. Ona jest na studiach. Uderza w punkt w ostatnim numerze Batgirl i Batman Eternal, gdzie mówi: „Muszę od tego uciec” i przenosi się do Burnisde. Po prostu próbuje się rozgryźć, ponieważ walczy z przestępczością od szesnastego roku życia. [Now] jest na studiach i próbuje zrobić krok wstecz od bycia superbohaterem i po prostu być 21-latką, rozgryźć siebie i po raz pierwszy być sobą.

CS: W kontynuacji New 52 jest Batgirl odkąd była nastolatką. Potem doznała kontuzji i spędziła trochę czasu na wózku inwalidzkim, a potem wróciła do bycia Batgirl. Więc tak naprawdę nigdy nie miała „normalnego” życia. Kiedy zostaje zepchnięta do tego absolutnego punktu krytycznego, jeśli chodzi o traumę, tragedię i przerażenie, i zdaje sobie sprawę, że idzie tą mroczną ścieżką, która w zasadzie zmieni ją w Batmana, czego nie chce, robi krok w tył z tego. Teraz po prostu próbuje znaleźć właściwą ścieżkę dla siebie. To znaczy próbować mieć normalne życie. To jednak coś, w czym nie ma doświadczenia.

Jest zagorzałą wojowniczką przestępczą, geniuszem komputerowym, zna każdą sztukę walki i radzi sobie w walce… Ale może nie wie, jak się zachować na imprezie. To jest coś, co zamierzamy zbadać w tych nowych rzeczach, które ponownie obejmują aspekt mediów społecznościowych, na który jest zupełnie nieprzygotowana. Są one odrębne od walki z przestępczością. To nowy zestaw wyzwań, z którymi musi się zmierzyć i wchłonąć w swoje życie.

Czytaj także  Holly Black ogłasza pierwszą powieść dla dorosłych na TorCon

Naszym ostatecznym celem jest przeniesienie jej poza ciemność i traumę. Może mieć mroczną przeszłość, ale nie musi to definiować jej teraźniejszości ani przyszłości. Chcemy zabrać ją do miejsca, które ostatecznie jest zdrowe i optymistyczne.

Wygląda na to, że DC często nie pozwala młodym postaciom z rodziny Batmanów być młodymi ludźmi. Czy czujesz, że wraz z Gotham Academy i nową Batgirl w nowych książkach o Batmanie pojawia się młodość?

BF: Nie wydaje mi się, żeby to była dla nas dyrektywa. Myślę, że w ogóle nie usiedliśmy i nie rozmawialiśmy o tym. Chodzi tylko o to, by mieć postacie w określonym wieku i starać się być szczerym co do tego, kim są ludzie w tym momencie ich życia i próbować reprezentować to w Gotham City.

Nie sądzę, że New 52 nie pozwalał na to wcześniej, myślę, że po prostu wszystko próbowało dopasować się do jednego tonu. Teraz eksperymentujemy z tonem i trochę bawimy się stylem, co pozwala nam być trochę bardziej szczerym w kwestii tego, kim są ludzie, gdy mają trzynaście lub dwadzieścia jeden lat.

CS: To jest coś, co uznaliśmy za odpowiednie dla postaci. W komiksach istnieje również tendencja do rysowania postaci wyglądających na starsze, niż powinny. Coś, co zawsze uważałem za zabawne, to fakt, że Robin jest nastolatkiem i zwykle pociąga go to, że ma bardziej umięśnione ciało niż ja. Myślę, że kiedy rysujemy postacie lub przedstawiamy postacie w bardziej uczciwy sposób przedstawiający, kim naprawdę jest ktoś w tym wieku, można to postrzegać jako ogromną zmianę lub różnicę lub „dlaczego nagle zmieniasz je, żeby wyglądały tak młodo? ” Ale chodzi o próbę przedstawienia ich w bardziej dokładny i uczciwy sposób.

Jaki był proces myślowy stojący za projektem nowego kostiumu?

CS: Kiedy po raz pierwszy zaproponowano mi przejęcie książki, moim pierwszym pytaniem było: „Czy mogę przeprojektować kostium?” Głównie dlatego, że wiedziałem, że jeśli mam pracować nad książką, nie chcę, żeby była to coś mrocznego i ciężkiego. Chciałem zmienić to w coś bardziej lekkiego i optymistycznego. Kostium musiał to odzwierciedlać.

Czytaj także  Dlaczego Gwiezdne Wojny: Nowy Zakon Jedi jest wciąż ważny

Opancerzony supernowoczesny kostium, który moim zdaniem nie odzwierciedlał dokładnie tego i po prostu nie był w moim guście. Chciałem zrobić coś, co byłoby bardzo modne i współczesne, i wydawało mi się, że jest to coś, co mogłaby nosić młoda dziewczyna. Przejrzałam więc kilka blogów o modzie ulicznej i znalazłam rzeczy, które moim zdaniem można by zaadaptować na kostium superbohatera. Po wielu eksperymentach doszedłem do efektu, który mnie satysfakcjonował. W tym momencie Babs prowadziła rozmowy dotyczące pracy nad książką, więc dałem jej ją i zapytałem: „Co o tym myślisz?”.

BT: Myślę, że to było naprawdę świetne. Właśnie zauważyłem kilka rzeczy w kurtce i kilka szczegółów. Pasek był trochę staroświecki, widzieliście go już wcześniej, więc spróbowałem go zaktualizować, żeby wyglądał trochę modniej. Miał świetną skórzaną kurtkę. Uwielbiam skórzane kurtki i pomyślałam, że byłoby fajnie, gdyby zawierały więcej szczegółów. Dodałem na nim kilka opływowych linii, kilka zamków błyskawicznych i kołnierzyk podniósł się. [The collar] ma mały zatrzask pasujący do zatrzasków, które miał już na pelerynie. Po prostu odgrzebywałem to, co zrobił Cameron i dodawałem do tego swój własny smak.

CS: Każda z jej sugestii była trafna.

BT: Zachował je wszystkie.

CS: Każdy z nich był jak wow! Wcześniej byłam z niego zadowolona, ​​ale teraz jest idealnie.

BT: Cameron jest genialny i fakt, że [he] nawet chciałem ze mną współpracować, to było niesamowite.

CS: Właściwie robimy to z całym projektem postaci. Wygląda na to, że każdą postać, nad którą do tej pory pracowaliśmy, zrobię wstępny szkic, a następnie dam go jej. Ona to poprawia i gramy dalej. Więc każda postać w książce jest połączeniem nas obu pracujących razem.

Dziękuję bardzo, Babs Tarr, Cameron Stewart i Brenden Fletcher!

Batgirl #36 ukaże się 12 listopada.

Polub nas na Facebooku i śledź nas na Twitterze, aby otrzymywać wszystkie aktualności związane ze światem geeków. I Google+, jeśli to twoja sprawa!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *